EKO FUN

Zęby a zdrowie

 Jama ustna jest zwierciadłem ciała jak donoszą czasopisma medyczne i dentystyczne opisujące związek pomiędzy zdrowiem jamy ustnej a chorobami ogólnoustrojowymi.

Jest początkiem układu pokarmowego, wizytówką nie tylko zębów i dziąseł, ale również jelit. Tutaj znajdziemy dowody na istnienie takich chorób jak: cukrzyca, odra, białaczka, bulimia, rak, AIDS, zespół jelita drażliwego, zgaga i wielu innych.

Bakterie zamieszkujące jamę ustną wpływają na nasze zdrowie i odwrotnie - choroby ogólnoustrojowe pozwalają na rozmnażanie się mikroorganizmów w nabłonku jamy ustnej, w gardle i na języku.



Jama ustna przypomina las tropikalny. Panuje tam gorący, wilgotny klimat o stałej temperaturze 36,6 C  i chociaż tego nie widzisz usta są siedzibą miliardów mikroorganizmów. Ich ilość przewyższa znacznie liczbę ludzi zamieszkujących Ziemię! Idąc dalej jelita są siedzibą około stu bilionów bakterii (dziesięć razy więcej niż komórek w ludzkim ciele).

Bakterie jamy ustnej uwielbiają pizzę, lody, pączki i wiele innych pokarmów bogatych w cukier i węglowodany. Mają swoje ulubione miejsca, jedne żyją na języku, drugie na zębach, inne na dziąsłach. Każdy z nas ma swój unikalny zestaw mikrobów bo wpływają na niego nie tylko dieta, ale styl życia, geny, płeć czy ogólny stan zdrowia.

Co ciekawe zdecydowanie więcej zarazków przejmiesz całując swojego współmałżonka niż swojego psa, który uwielbia wkładać do pyska różne przypadkowo znalezione i obrzydliwe rzeczy. Psy mają przeciwciała w ślinie, których my ludzie nie posiadamy. Eksperymenty labolatoryjne studentów mikrobiologii wielokrotnie potwierdzały, że nawet nowo narodzone dziecko ma więcej bakterii niż pysk psa, który jest względnie czysty. 

Ludzka jama ustna stanowi naturalne środowisko dla ponad sześciuset bakterii. Bakterie beztlenowe wytwarzają produkty uboczne: enzymy i toksyny (zamieniają cukier w kwas), które niszczą szkliwo zębów, uszkadzają i podrażniają dziąsła co prowadzi do stanów zapalnych i krwawienia. Szczotkowanie zębów pozwala na dotarcie do 60% całej powierzchni zębów. Znakomita większość zarazków w jamie ustnej przetrwa i szybko się rozmnoży.

Ślina (produkowana w ilości około 1 litra dziennie) jest niezbędna w procesie trawienia, zawiera wiele enzymów, buforów, przeciwciał i składników odżywczych, które dbają o kondycję zębów i dziąseł. Mikroskopijne zmiany chorobowe szkliwa zębów mogą zostać naprawione dzięki zawartości składników mineralnych. W nocy podczas snu produkcja śliny ustaje. Osoby które nie piją wystarczającej ilości płynów w ciągu dnia doprowadzają do odwodnienia organizmu a w efekcie końcowym do niewystarczającej ilości śliny, która chroni przed próchnicą i chorobami dziąseł. Niestety współczesna wysokowęglowodanowa dieta powoduje, iż ślina zamienia je w cukry, które ostatecznie powodują zakwaszenie jamy ustnej i całego ciała poprzez namnażanie się kwasotwórczych bakterii.

Choroby jamy ustnej (zapalenie dziąseł i przyzębia) występują na całym świecie i należą do najczęstrzych chorób bakteryjnych wśród ludzi. Badania opublikowane w The Lancet wskazują, że choroba przyzębia dotyka 90% populacji na całym świecie. U.S. Centers for Disease Control and Prevention (CDC) podaje, że próchnica dotyka 9 na 10 osób. Ponadto 1 na 20 osób w średnim wieku oraz 1 na 3 powyżej wieku 65 lat straciła swoje wszystkie zęby.

Większość chorób zaczyna się w jamie ustnej. To co wdychamy i wkładamy do ust w łatwy sposób może dostać się do krwi. Związek pomiędzy zdrowiem jamy ustnej a zdrowiem całego ciała odkryto już 2700 lat temu, o czym wspominają greckie i asyryjskie teksty medyczne. Hipokrates uznawany za ojca zachodniej medycyny donosił o przypadkach wyleczenia artretyzmu po usunięciu chorego zęba. Współczesy nam lekarz Weston A. Price już w 1923 roku potwierdził to w swojej pracy badawczej zwieńczającej 25 lat doświadczeń klinicznych.

Zaawansowane choroby dziąseł, ropnie okołozębowe, afty, a nawet czyszczenie nicią dentystyczną, czyli wszelkiego rodzaju krwawienia są bezpośrednią furtką do naszego krwoobiegu dla bakteri.

W 1940 profesor Martin H. Fischer z Uniwersytetu w Cincinnati podsumował swoje 40-o letnie doświadczenia o wpływie zakażenia ogniskowego na różne choroby: nerek, woreczka żółciowego, zapalenia płuc, oskrzeli, astmy, zaburzeń tarczycy, infekcjii oczu, półpaśćca, stwardnienia rozsianego, demencji starczej, zapalenia gardła, żołądka, jelit, wyrostka robaczkowego, okrężnicy, skóry, migren, nadciśnienia.

W 2000 roku Departament Zdrowia i Opieki Społecznej USA opublikował raport w którym zaznaczono i udokumentowano związek pomiędzu stanem zdrowia zębów a chorobami ogólnoustrojowymi.

Powszechnie występujące w jamie ustnej bakterie Streptococus sanguis tak samo formują płytkę nazębną oraz kamień nazębny jak i zatory tętnicze, jeśli dostaną się do krwoobiegu. Odgrywają główną rolę w kształtowaniu się blaszki miażdżycowej oraz skrzepów (ataki serca i udary). Bakteria ta przenosi białko powierzchniowe, które zlepia płytki krwi, działając niczym klej na krwinki. To podnosi ciśnienie krwi, co uszkadza tętnice. Ranki te są naprawiane cholesterolem, lepkimi płytkami krwi, białkiem i wapnem, prowadząc do miażdżycy.

Tak oto naukowcy odkryli, że bakterie jamy ustnej są współodpowiedzialne za choroby serca. U 17% młodych pacjentów oraz 80% osób starszych, leczonych na choroby serca, odkryto pozostałości po tych bakteriach!

Drugim równie groźnym winowajcą co bakterie jest wirus opryszczki pospolitej HHV-1, zwanej opryszczką wargową, który po wydostaniu się z jamy ustnej jest niezwykle groźny dla tętnic i serca.

Podobne związki bakterii i wirusów z chorobą zaobserwowano w przypadkach artretyzmu, infekcji płuc i oskrzeli, astmy, powikłań ciążowych, wrzodów żołądka, cukrzycy.


Plomby amalgamatowe
Kilkadziesiąt, a nawet kilkanaście lat temu każde leczenie kanałowe kończyło się założeniem plomby amalgamatowej. Metalowe lub "srebrne" plomby stosowane w stomatologii składają się z mieszanki srebra, cyny, cynku, miedzi i rtęci. Ten ostatni składnik stanowił około 50% składu plomby zatem powinna być raczej nazywana plombą rtęciową. Wiele badań wykazało, że stanowią śmiertelną pułapkę, bowiem z biegiem lat kwasy zawarte w ślinie i pożywieniu wyciągają z plomby do 80-90 % rtęci, która jest trucizną i jak obecnie wiemy powoduje problemy neurologiczne, choroby autoimmunologiczne, np. stwardnienie rozsiane (SM).

Rtęć swoją budową przypomina aminokwasy zawierające siarkę, podstawowy budulec białka. Rtęć przyłącza się do ich błon śluzowych, stając się częścią komórki. Krwinki białe w zetknięciu z taką komórką uznają ją za obcą i przystępują do ataku.

Usunięcie amalgamatów z jamy ustnej zatrzymuje absorbcję rtęci przez organizm i odciąża układ odpornościowy. W wielu przypadkach dochodziło do cudownych ozdrowień z chorób przewlekłych takich jak migreny, egzema, różne bóle, drażliwość. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś usuń amalgamaty ze swoich zębów!



Fluor
Stomatolodzy często wykorzystują fluorek do swojej pracy. znajdziesz go również w pastach do zębów, płynach do płukania ust, a nawet wodzie pitnej. Również w trutkach na szczury i karaluchy! Tak właśnie, fluor jest trucizną. Znacznie bardziej toksyczną niż ołów, nieco mniej niż arszenik.

Dlatego FDA (Agencja  ds. Żywności i Leków) nakazała zamieszczać ostrzeżenia na opakowaniach psat do zębów zawierających fluor: "Trzymać z dala od dzieci poniżej 6 roku życia", a w przypadku połknięcia "zgłosić się po pomoc medyczną". Przecież myjemy nie tylko same zęby ale również błony śluzowe, które są bardziej chłonne. Wmówiono nam, że fluor wzmacnia zęby, gdy tymczasem zmiękcza je i potwierdzi to każdy stomatolog pracujący na obszarze gdzie wodę pitną poddaje się fluoryzacji. Fluor zastępuje węglan w zębach, co prowadzi do osłabienia i łamania się zębów. Ponieważ fluor kumuluje się w ciele, prowadzi z czasem do osłabienia i zwiększonej łamliwości kości.

Fluor może również prowadzić do niedoczynności tarczycy wg prof Johna Doull z Uniwersytetu Kansas Medical Center. Dr Lita Lee twierdzi, że "fluorek powoduje raka" oraz "zatruwa około sto enzymów w ciele, uszkadza kolagen, główną tkankę łączną, prowadząc do przedwczesnych zmarszczek, przyspieszając starzenie i wywołując napady padaczkowe u ludzi i zwierząt".

Dean Burk z National Cancer Institute, na posiedzeniu kongresu ogłosił, że przyczyną ponad 40.000 śmiertelnych przypadków raka była fluoryzacja.

Artykuł opublikowany w Mutation Research po badaniach Procper & Gamble wykazał, że stężenie 1 ppm fluorku prowadzi do uszkodzenia genów (wyników nie podano do szerokiej wiadomości publicznej).

Kto za tym stoi? Większość fluorku dodawanego do miejskich ujęć wody pochodzi z produktów odpadowych wytwarzania aluminium, cementu, stali oraz nawozów fosforowych. Zwykle jest traktowany jako odpad toksyczny, a jego utylizacja jest bardzo kosztowna. W latach trzydziestych XX wieku naukowcy pracujący dla Alcoa Aluminium jako pierwsi zasugerowali dodanie 1 ppm fluoru do wody pitnej w celu zapobiegania rozwojowi próchnicy. To bardzo interesujące , bowiem fabryki Alcoa wytwarzały tony fluoru w swoich zakładach aluminium. Zamiast kosztów utylizacji zaczęli na fluorku zarabiać. Dawka 1 ppm była największym dopuszczalnym stężeniem fluoru w wodzie pitnej, nie wywołującym fluorozy (białe, żółte i brązowe plamy na zębach oraz uszkodzenia szkliwa) u więcej niż 10% użytkowników. W 1945 roku po raz pierwszy zastosowano fluoryzacje wody pitnej w Newburgh, Nowym Jorku i Grand Rapids. Fluor stał sie pierwszą substancją leczniczą, którą testowano na ogóle społeczeństwa, pomimo braku badań nad jego bezpieczeństwem.

Badania pojawiły się później i stwierdzono, że działanie ochronne fluoru kończy się po osiągnięciu wieku dorosłego.


Co podpowiada medycyna naturalna - czym myć zęby zatem?
Oto przepis na pastę do zębów domowej roboty:


  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka gliceryny roślinnej
  • 2-4 krople olejku miętowego / cynamonowego / goździkowego
  • 1/2 łyżeczki ksylotilu (opcjonalnie)
Głównym składnikiem jest soda oczyszczona, która neutralizuje kwasy i utrzymuje odpowiednią równowagę pH w ustach. Pasta ma płynną konsystencję, więc należy ją trzymać w szklanym pojemniku, nie jest konieczne chowanie w lodówce.


Powyższe informacje pochodzą z książki Dr Bruce Fife "Płukanie ust olejem"

Rozważ również zakup japońskiego wynalazku, szczoteczki jonowej Soladey, która w obecności światła i wody produkuje jony ujemne, które następnie neutralizują kwasy w jamie ustnej. 


Czy jest coś jeszcze co możesz zrobić dla swoich zębów, jamy ustnej i zdrowia całego ciała?

Mamy dobre wieści!
Już około 2000 lat temu starożytni lekarze ajurwedyjscy Indii odkryli niezawodny sposób.

Czytaj więcej o detoksykacji ciała poprzez płukanie ust olejem tutaj >>>


logo EKO FUN
Zapraszamy










ekofun@ekofun.pltel 601 200 393